Wygląda na to, że WIG20 wyrwany ostatecznie z osobistego marazmu siłą skrajnego wymęczenia, dołączy w końcu do stawki kapryśnych indeksów Europy centralnej i wschodniej, by mamić zmysły liżących rany niedobitków mirażami fortuny (na które swoim uporem nomen omen słusznie zasłużyli!).
"(...) łatwo mógł go rozpoznać po tym, jak reaguje na kaprysy Fortuny. Dać mu łut szczęścia a będzie przekonany, że podbił świat; najmniejsze niepowodzenie wtrąci go jednak w najczarniejszą rozpacz. Tam gdzie Rzymianin obliczał prawdopodobieństwa, układał sensowne plany i trzymał się ich na dobre i złe, nieszczęsny dzikus miotany był na lewo i prawo przez nurt wydarzeń..."
poniedziałek, 15 grudnia 2025
Ostatni maruder
Korekta z lat 2007 - 2022 (IV) była rozbudowana w czasie i płaska w formie - poza uporczywością nie wyrządziła dodatkowych szkód wartościowych względem wstępnego uderzenia (przynajmniej w oderwaniu od inflacji) - co niestety sugeruje wejście w schyłkowy etap (V) starzejącej się, trwającej ponad 3 dekady nadrzędnej hossy.
Konsekwentna na przestrzeni ostatnich 20 lat odwrotna zależność kursu PLN również nie wykona nagle zwrotu: uniezależni się od wewn. koniunktury na aktywach i wbrew historii oraz logice zacznie słabnąć, więc i naszą leciwą złotówkę czeka jeszcze solidne, kilkuletnie umocnienie (czy raczej USD nieuchronne osłabienie).
Powodzenia!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

PKO dotarł i lekko wybił 110. Co dalej ?
OdpowiedzUsuń