środa, 30 lipca 2014

Wszystkie siły w natarciu

Korekta abc zakończona w punkcie 2.415,57, bądź ewentualnie 2.413,45 pkt, jeśli ostatni ruch był załamaną podfalą z zygzaka złożonego, czego nie potrafię na razie rozstrzygnąć. Fala c przyjęła postać trójkąta kończącego zwężającego się i była nadspodziewanie krótka i chaotyczna w zestawieniu z rozpoczynającą korektę falą a.


Polski parkiet wchodzi w kluczową fazę bessy. Spodziewam się mocnych spadków w kolejnych miesiącach, niewykluczając w najbliższym zachowania a la sierpień '11. Zasięg aktualnej fali niższego rzędu to 2.345 lub - co bardziej prawdopodobne - 2.330 pkt. Orientacyjny zasięg dla kompletnej fali to 2.000 +/- 100 pkt w perspektywie 1 - 3 miesięcy.

- Aktualizacja po sesji -


Gwałtowność z jaką WIG20 stoczył się z korekcyjnych szczytów sugeruje, że korekta zakończyła się załamanym ruchem, a więc potwierdza scenariusz złożonego zygzaka wxyxxz. Jest to o tyle istotne, że pierwszy ruch od rzeczywistego szczytu nie wchodzi w takim razie w skład impulsu. Fala i jest więc bliska kompletności. Po niej nastąpi odbicie w fali ii, która powinna być albo wyjątkowo słaba, albo zwodniczo mocna. Po jej finalizacji..."panic! mode".

piątek, 11 lipca 2014

Pendolino na wstecznym

Ostatnia, mocniejsza niż tego oczekiwałem v fala - fala ostatecznej chwilowej kapitulacji rynku - obnażyła przemożną słabość polskiego parkietu.


Oczekiwany poziom odreagowania dla fali 2. to ~2.430 pkt w formie zygzaka abc lub złożonego zygzaka wxyxxz w okolicy końca lipca - początku sierpnia.

środa, 2 lipca 2014

.:¡GAME OVER!:.

Sytuacja na indeksie W20 powoli się klaruje.

Wygląda na to, że ostatnia, wyraźnie impulsywna formacja spadkowa, otwierająca dużą falę III przyjęła zaskakująco nieskomplikowaną konstrukcję fali 1. z klasycznym złożonym zygzakiem w korekcie fali i i trójkątem w korekcie fali iii...


... lub nieco tylko bardziej złożonej konstrukcji z bardzo krótką falą i i mocno wydłużoną falą iii, tożsamą z powyższą kompletną formacją, po finalizacji której nastąpi jeszcze jedno zejście w dół


Bez względu na to, który scenariusz rynek sobie upodoba, sposób ich rozegrania będzie w obu przypadkach zbliżony. Poziom docelowy dla fali 1. w scenariuszu "górnym" to 2.375 lub 2.360 pkt, dla "dolnego" zaś 2.360 pkt; dla fali 2. natomiast to w obu wypadkach 2.450 lub w razie mocnej korekty 2.470 pkt.

środa, 25 czerwca 2014

.:¿GAME OVER?:.

Ogólny obraz rynku oraz synchronizacja z oczekiwanym rozwojem wydarzeń na WIG'u a także za oceanem wskazują na trójkąt początkowy rozszerzający się...


... niemniej, bardzo możliwa jest interpretacja klasyczna, za którą przemawia układ małych fal na interwale minutowym...


... mniej zaś taka z wcześnie (zbyt wcześnie) rozwijającym się wielokrotnym złożeniem fali trzeciej


.

Kluczem ostatni intradayowy szczyt (iv lub ii) na poziomie 2.478,52 pkt oraz ekstremum fali B na poziomie 2.371,56 pkt.

Należy zwrócić uwagę, że przy powyższej interpretacji szczyt fali II wypadł w strefie oddziaływania fali iv małej fali 1 fali przewodniej I a więc dokładnie tam, gdzie należało go oczekiwać! Fakt ten pozostaje mocnym wsparciem dla tezy o zakończeniu korekty fali II w punkcie 2.505 pkt.

środa, 18 czerwca 2014

"Genesis" w kontekście

Poniżej publikuję moją interpretacje zdarzeń na sumarycznym rynku, czyli interpretację falową WIG-u w dwóch minimalnie się od siebie różniących wersjach. Obie są wsparciem dla W20 i pozostają w zgodności z Wielkim Planem.



Jak widać oba rysunki różni jedynie podejście do interpretacji aktualnych zdarzeń, które, jako że fale są w fazie krystalizacji, siłą rzeczy podlegają interpretacyjnym dysonansom.

Niedawno Tony Caldaro opublikował zbiorczą interpretację falową kilku benchmarkowych europejskich indeksów giełdowych. Zarówno one, jak i jego projekcje fal Elliotta na indeksach z Wall St. stanowią solidne wsparcie dla moich, dotyczących polskiego rynku. Materiał ten można znaleźć tu: http://caldaro.wordpress.com/2014/06/16/europe-potential-market-turbulance-ahead-by-mid-late-2014.

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Auotorytet banku centralnego powieszony na belce

Poniżej przedstawiam dwie najpoważniejsze interpretacje układu fal pozostające w grze w krótko- i średnioterminowym przedziale czasowym.


Najbliższe opory: 2.470, 2.520 (poziom docelowy dla fali (E) scenariusza alternatywnego), 2.527 (poziom zanegowania scenariusza spadkowego w średnim terminie) pkt.

Najbliższe wsparcia: 2.426, 2.410, 2.400 (praktyczny poziom potwierdzenia scenariusza przewodniego) , 2.371 (teoretyczny poziom potwierdzenia scenariusza przewodniego) pkt.

czwartek, 12 czerwca 2014

Genesis


"(...) łatwo mógł go rozpoznać po tym, jak reaguje na kaprysy Fortuny. Dać mu łut szczęścia a będzie przekonany, że podbił świat; najmniejsze niepowodzenie wtrąci go jednak w najczarniejszą rozpacz. Tam gdzie Rzymianin obliczał prawdopodobieństwa, układał sensowne plany i trzymał się ich na dobre i złe, nieszczęsny dzikus miotany był na lewo i prawo przez nurt wydarzeń..."

Sentencję tę, którą nie bez powodu podniosłem do rangi myśli przewodniej bloga, zapożyczyłem z pewnej fascynującej książki historycznej, której autor na nowo odkrywa przyczyny i przedstawia nieznane dotąd fakty, które doprowadziły do upadku Cesarstwa Rzymskiego. Cytat ten był zarazem inspiracją dla tytułu bloga, w którym słowo Fortuna pisane z wielkiej litery nie zawęża się znaczeniowo do pojęcia bogactwa i dobrobytu, lecz właśnie, w zgodzie z prastarą etymologią słowa, oznacza Los i Przeznaczenie.

Planowanie własnego życia jest niezwykle istotnym czynnikiem, bez istnienia którego odniesienie sukcesu jest wielce trudne o ile nie niemożliwe. Co więcej, sztuka układania planów, jak uczy sentencja, od dawien dawna stanowiła wyróżnik mądrości od głupoty, zdecydowania od chwiejności, siły od słabości. Jest przy tym ważne aby plany były zarazem ambitne jak i realne, tak aby sama ich próba wykonania nas nie odstraszała, lecz by podążając małymi kroczkami do celu, zbliżać się do niego miarowo acz nieustannie, czerpiąc radość i satysfakcję z nieuchronnej ich realizacji.

Jedną z najważniejszych sfer życia, którą należy poddać planowaniu jest sfera zawodowa. Zarówno sukces materialny jak i prestiżowy nie będą możliwe jeśli towarzyszyć nam w tym będą chaos myśli i bałagan zamierzeń, lub, co gorsza, pusta głowa i straceńcza improwizacja działań. Trzeba jednak pamiętać, by nie wpaść w pułapkę ślepej konsekwencji, lecz używając wrodzonej inteligencji, wiedzy, doświadczenia i zdolności percepcji otoczenia oraz prognostyki zdarzeń, poddawać plan ciągłym modyfikacjom i ulepszeniom i dostosowywać go nieustannie pod wpływem dynamicznego środowiska.


Powyżej przedstawiam mój plan działań, który wiedzie mnie nieprzerwanie od kilkunastu miesięcy krętą i wyboistą, ale pewnie wytyczoną drogą do celu. Jest on kompatybilny z aktualnie obowiązującą wersją Wielkiego Planu, choć tam założyłem pesymistycznie zmaterializowanie się formacji dużego podwójnego szczytu na poziomie ok 2.950 pkt w 2017 r.

Powyższa analiza wyjaśnia dlaczego moje nastawienie do rynku jest aktualnie "niedźwiedzie" i dlaczego pierwszą falę spadkową uważam za impuls, zaś ruchy, które nastąpiły później za zwykły korekcyjny szum.

Prognozowane układem fal Elliotta spadki zsynchronizują się z dużą korektą fali IV na Wall St. Odbicie, które nastąpi później będzie trwało ponad 2 lata i tym razem (w końcu!) w większym stopniu obejmie rynki europejskie, głównie maruderów takich jak: Francja, Hiszpania czy Włochy, w związku z agresywnymi działaniami monetarnymi Europejskiego Banku Centralnego. Również wpływ na Polskę będzie znaczny, tym bardziej, że negatywny wpływ OFE zostanie w pełni zdyskontowany już w czasie najbliższego tąpnięcia, tym samym ukręcając Hydrze łeb na dobre.

piątek, 30 maja 2014

Śrubka poluzowana - konstrukcja się chwieje

Zaskakujące dość, muszę przyznać, było dzisiejsze zachowanie polskiej giełdy, szczególnie na tle wczorajszego odrodzenia popytu, czy wzrostach na siostrzanym budapesztańskim parkiecie wyznaczającym dziś średnioterminowe maksimum. Wygląda na to, że BUX przed dalszymi spadkami najwyraźniej zamierza wspiąć się na wysokość 19.600, a może nawet 20.700 pkt!

Muszę jednak przyznać, że brałem pod uwagę możliwość wydłużenia korekty w dodatkowym zygzaku. Ruch od szczytu nie wygląda na impuls a na złożony zygzak WXY(nieskończone) lub WXYXXZ, dlatego nadal uważam, iż już prawdopodobnie w następnym tygodniu nastąpi powrót do (nietrwałych) wzrostów.

Indeks na chwilę obecną wylądował na wsparciu. Niestety bardzo pesymistyczne zamknięcie nie wróży mu siły. Kolejne znajdują się o ok. 15 (+/- 5) punktów niżej. Następne - mocniejsze - na  poziomie 2.400 pkt. Najbliższy poważny opór to 2.450 pkt.

Tak głęboki spadek będzie jednak wymagał redefinicji konfiguracji ostatnich dużych struktur falowych. W związku z tym publikuję z wyprzedzeniem trzy najbardziej prawdopodobne moim zdaniem scenariusze zdarzeń. Co ciekawe wszystkie są podobne. Dla każdego z nich poziom docelowy pozostawałby niezmienny - nieco poniżej 2500 pkt. Czas docelowy natomiast powróciłby do wskazanego dwa posty temu terminu połowy lub końca czerwca.


.: Trójkąt kończący (rozszerzający się) :.



.: Trójkąt kończący (zwężający się) :.



 .: Trójkąt :.


Z powyższych scenariuszy pierwszy uważam za najbardziej wiarygodny. W drugim fala 1. trójkąta ukośnego rozwijałaby się nienaturalnie długo, a górne ograniczenie byłoby dość płaskie. Natomiast trójkąt to nie formacja jakiej należałoby oczekiwać w aktualnej fazie rynkowej. Co więcej trójkąty mają to do siebie, że łatwo się rozpływają w powietrzu. Wystarczy tylko nieco cierpliwości. Nie mniej tę opcję traktuję jako podstawową zapasową.

czwartek, 29 maja 2014

Dzień sądu

Nagłe zerwanie czwartkowego galopu byków oraz stosunkowo głęboka korekta, która nastąpiła później praktycznie pozbawiły rynek szans na realizację nakreślonego w poprzednim wpisie scenariusza. Dotyczy to zarówno docelowych wartościowych jak i czasowych przedziałów. Rozpaczliwy zryw popytu należy w tych okolicznościach traktować jako paralelę tego, co wydarzyło się w pod koniec maja oraz w połowie listopada zeszłego roku a także w końcówce marca roku bieżącego.

W związku z nagłym wyczerpaniem popytu minimalnie powyżej szczytu fali A oraz silną, przedłużającą się kontrą podaży, która zdominowała rynek mocniej niż oczekiwałem zmuszony jestem wykalibrować wartości docelowe. Wykończenia korekty fali II oczekuję w spektakularnym stylu trójkąta kończącego. Na rynkach rozwiniętych - płynnych - w takim miejscu należałoby wyczekiwać trójkąta zwężającego się, jednak w polskich realiach dominują trójkąty rozszerzające się. Takiej właśnie formacji będę wyczekiwał. Byłaby to wspaniała analogia do wydarzeń z 21. - 25. listopada 2013 r. oraz 7. - 10. kwietnia 2014 r.


Rozpiętość wartościowa obu podobnych formacji, poziomy zniesienia Fibonacciego (50 % fali I i 61,8 % fali I wraz z pogłębieniem podwójnie złożoną korektą płaską rozszerzoną), projekcja długości fali 5. z fali 1. oraz fakt zakotwiczenia niezwykle istotnej w tym kontekście podfali iv. fali 3. przewodniej fali I trendu spadkowego na poziomie 2.467 - 2.504 pkt, wskazują na poziom docelowy fali II o wartości 2.495 pkt.

Co do czasu docelowego to pierwsza z analogicznych formacji trwała nieco ponad 2 sesje natomiast druga niecałe 2,5. Co więcej fala A drugiej części korekty rozwijała się przez 20 sesji. Ponadto sumaryczny spadek impulsu fali I oraz pierwszej części korekty (od 25. listopada 2013 r. do 30. stycznia 2014 r.) trwał 43 sesje. Zakładając, że korekta w fali 4. rzeczywiście się zakończyła i nie będzie podlegać dalszemu wydłużeniu, podfala 5. przyjmie postać oczekiwanego trójkąta, zaś fala C będzie równa czasowo fali A, daje to projekcję szczytu fali II pomiędzy poniedziałkowym a środowym porankiem. Wtedy też kompletna faza odbicia (od 30. stycznia 2014 r. do 3. czerwca 2014 r.) będzie trwała 86 sesji a więc dokładnie dwa razy dłużej nad fazę inicjalnych spadków.

Wystąpienie na obecnym etapie silnej fali wzrostowej obdarzonej impetem podobnym do tego z czwartkowego przełamania zgrupowania średnich kroczących oraz linii średnioterminowego trendu spadkowego wraz z faktem przełamania oporu na poziomie 2.527 pkt, będzie równoznaczne z zanegowaniem opisanego przez mnie scenariusza.

czwartek, 22 maja 2014

Pęknięcie w paradygmacie


Ostatni poziom oporu (2.421 pkt) został dziś pokonany potężnym skokiem na otwarciu. Po tym fakcie, jak można było oczekiwać, nastąpił forsowny, pozbawiony już wszelkich przeszkód marsz byków w kontynuacji ruchu.


Dzisiejsze zachowanie indeksu neguje scenariusz przewodni na korzyść najpoważniejszej z alternatyw. Jest mi ona bliższa dzięki swej eleganckiej spójności, gdyż modyfikując sposób identyfikacji fal, zakłada prosty zygzak w drugiej część korekty, projekcję szczytu fali II wyznacza na poziomie lub powyżej ekstremum pierwszej części korekty, czyli w okolicy 2.425 (bardzo pesymistyczny podwójny szczyt) lub 2.465 pkt, a co najważniejsze, leczy parkiet z istnej epidemii załamanych fal!

Ekstremum fali II powinno zostać osiągnięte w połowie lub pod koniec czerwca.