piątek, 19 marca 2021

Dywersja doskonała

Zagadka. Jak w zarodku, skutecznie, w prosty i legalny sposób, nie wzbudzający podejrzeń i bez ryzyka zdusić wzrosty na benchmarkowym indeksie. Indeksie, który służy za rozliczenie derywatów. Pozbawić zarobku drobnych, indywidualnych inwestorów, "ulicy" - która pozbawiona dostępu do krótkiej sprzedaży w naturalny sposób będzie zawsze przechylać się w stronę długich pozycji na kontraktach i kupować opcje, które i tak w końcu wygasną bez wartości...

Wszystko co trzeba zrobić to oprzeć taki indeks o mechanizm samoregulacji w oparciu o kapitalizację. Bardzo rozsądnie prawda? Tak więc wystarczy tylko poczekać, aż jakaś spółka urośnie dostatecznie mocno by "zasłużyć" sobie na miejsce w indeksie. W tym samym czasie jej energia potencjalna zwiększy się na tyle by grozić eksplozją równą bombie wodorowej. Albo idąc na skróty można wywindować cenę IPO na tyle by osiągnąć ten limit skokowo, bez rynkowej weryfikacji i "formalną" decyzją zarządu umościć spółkę w benchmarkowym koszu.


Z powyższych 6 największych spółek, które w sumie odpowiadają za 50% wagi obliczeniowej tylko 2 ciągnęły indeks w dół w czasie trwającej, irracjonalnej konsolidacji (9. grudzień - 19 marzec). Były to oczywiście CD Projekt i Allegro - dwie najgrubsze ryby w stawie o wspólnym udziale 25%. Obie już poniżej ceny dodania do koszyka...

Ich wpływ na zachowanie naszego podwórka był niebagatelny. Choć do pewnego czasu nasz indeks spisywał się bardzo przyzwoicie i lepiej od np. węgierskiego, czeskiego czy greckiego (powyżej tego nie widać, niemniej tak właśnie było mniej więcej do 9. grudnia), to potem katastrofa już tylko goniła katastrofę (Grecja!). 

A tak wygląda symulacja indeksu WIG18 (wykluczający obu zawodników "za niesportowe zachowanie") vs komplet (czerwona linia).

Najlepsze na koniec. Na spadkach obu spółek ucierpiała ich kapitalizacja zgadza się? Oczywiście więc wagi obu spółek od poniedziałku zostaną przeliczone i adekwatnie obniżone bo przecież inne zachowywały się relatywnie lepiej. W momencie kiedy CD Projekt i Allegro zaczęły dążyć ku atrakcyjniejszym wycenom i należałoby właściwie postąpić odwrotnie, genialne regulacje "z automatu" zdławią w zarodku wszelki niepotrzebny entuzjazm :D. 

Ulico wyskakuj z pieniędzy! Plan zarządu to dywersja doskonała. Samoregulujący się mechanizm konsolidacyjny. A uwzględniając inflację - to iście rewelacyjny plan na wieczny marazm! 

Aaa... i jest jeszcze podatek Belki... 

Świetnie!!

czwartek, 18 marca 2021

GPW: witajcie w domu wariatów

Nie myliłem się, że sytuacja na W20 będzie przypominać tę z czerwca 2017. Źle zinterpretowałem falę od szczytu jako autonomiczny złożony zygzak. Błąd ten będzie mnie wiele kosztował w kontekście wygasających jutro opcji call, których zbyt wiele przetrzymałem do wygaśnięcia (z zupełnie nieodległą ceną wykonania). Uwiodła mnie koncepcja szybkiej, wertykalnej korekty. 

Nie podważa to jednak wiarygodności TFE i nie powinno do niej zniechęcać. Był to mój osobisty, interpretacyjny błąd. Fale są uśrednionym, ważonym siłą psychiki i portfela obrazem stanu umysłowego jego uczestników. Fluktuuje on wraz z ich nastawieniem. Każdy psycholog czy psychiatra wie jak trudno jest się wgryźć w obraz stanu psychicznego pacjenta, postawić trafną diagnozę i z góry zaplanować skuteczną kurację. Wymaga to wielu godzin psychoanalizy, prowadzi w ślepe zaułki i nie gwarantuje szczęśliwego końca. A co jeśli pacjentów są tysiące na raz...

WIG 20 jest ogromnie niewdzięcznym konglomeratem pacjentów: kapryśnych i przekornych; niełatwo poddaje się analizie. Osobiście uważam, że najbardziej niewdzięcznym w interpretacji na świecie (zaraz po nim jest FTSE 100), ze swoim bagażem nieudanych prób angażu kapitału społecznego w OFE i PPK, majstrowaniem przy wypłacie zysków kapitałowych, dramatycznych zmianach składowych (gdzie z dnia na dzień spółka o długiej historii wzrostowej staje się liderem indeksu właśnie dlatego, że sięgnęła wystarczającej kapitalizacji po wspinaczce na szczyt, z którego może już tylko spaść) i wieloma innymi. Nawet zupełnie niezaskakująca informacja o lockdownie potrafi momentalnie zepchnąć indeks o 3%, gdy nasi sąsiedzi w trudniejszej sytuacji nie tracą rezonu i rysują nowe szczyty. Ojjj duże pokłady mieszanki naiwności oraz cwaniactwa rynkowego (nie tylko strachu i chciwości) można odczytać z umocowanych w formacjach akcji cenowych. Jedyna szansa na jakąś racjonalność w matematycznych algorytmach i odartych z emocji botach, które wzorem rynków zachodnich wzmocnią trendy, zdynamizują korekty i ograniczą ich uniwersum do najprostszych zygzaków. Bo wierzcie mi, rozszerzone płaskie i pędzące trójkąty to dla elliotowca soczysty, dezorientujący kopniak w krocze.

Poniżej zaktualizowany o interpretację przedłużającej się konsolidacji obraz naszego rynku. Unikalny trójkąt w trójkącie (przez tyle lat widziałem go chyba tylko raz) wchodzi w obszar fali 1. (druga zasada kardynalna KODEKSU). Wariactwem jest jego pojawienie się w takiej konfiguracji i na tym etapie (zasada 33.). Jednocześnie forma korekty w fali 2. wyklucza interpretację całości - od marca do styczna - jako zygzaka (zasada 55.) . Niestety rynek jeszcze nie wie, że jest już w trendzie wzrostowym. Rozstrzygnięcie - nieważne jakie będzie - określi stopień trendu i wymusi poprawkę w katalogu zasad.

Saldo odczytu nastrojów SII INI spadło dzisiaj do neutralnych poziomów 0,6%. NBP zwiększył na przetargu w lutym swoje zaangażowanie w obligacje SP i BGK o 3,85 mld co jest najmocniejszym zastrzykiem od lipca. Co ważniejsze jednak ogłosił elastyczność w działaniu i nie lekceważyłbym tej słownej ingerencji. Napływy do funduszy akcyjnych zwiększają się systematycznie. Sumarycznie wszystko to odczytuję jako zapowiedź kontynuacji wzrostów. Czy będzie to iii, jak wcześniej oczekiwałem czy już 5, zostawiam rynkowi do rozstrzygnięcia. Dalekosiężne skutki ewentualnej "rewolucji" opiszę w oddzielnym poście.

Powodzenia!

piątek, 12 marca 2021

Algorytmowe przepowiednie od Metastocka

Trochę nudziłem się dzisiaj w pracy. Szperając w głębokich archiwach naszych aplikacji natknąłem się przypadkowo na appkę, której istnienia nie podejrzewałem. A skoro już wyciągnąłem to na światło dzienne, postawiłem ją troszkę pomaglować. Chodzi o Metastock Forecaster - środowisko analityczne do przewidywania przyszłości.

Na czym to polega? Otóż program na bazie sygnałów z przeszłości i następującym po nich biegu wydarzeń, generuje chmurę prawdopodobieństwa wielkości cen w przyszłości. Uśrednione wyniki z obserwacji przekształcone zostają w paletę kolorowych sprite'ów, z których powstaje obłok oczekiwań cenowych w przedziale od 30 (ciemno niebieski) do 100 % (żółty) i w zakresie 30, 90 lub 180 dni następujących od odpalonego sygnału.  

Do wyboru jest kilkadziesiąt predefiniowanych sygnałów opartych o wskaźniki i oscylatory takie jak przecięcia średnich ruchomych różnej długości, sygnały z MACD, RSI, Stochastic, Pivots, wstęgi Bollingera, itp. Poza tym świece japońskie (objęcia, harami, doji, młoty, spadające gwiazdy, ...) oraz stare dobre formacje cenowe jak nowe roczne ekstrema, 5 kolejnych jednokierunkowych sesji czy styczeń jako barometr roku.

Najciekawsza jednak jest moim zdaniem opcja definiowania własnych sygnałów na bazie akcji cenowej. Wystarczy zaznaczyć zakres sesji, zapisać i przeskanować historię a program sam wypluje wszystkie podobne formacje i oszacuje stopień podobieństwa. I właśnie na tym postanowiłem oprzeć mój mały teścik. 

Testowa formacja składa się z 14 ostatnich sesji na WIG20 (widać ją na obrazku). Miałem nadzieję ją nieco rozszerzyć, tak by uwzględnić możliwe podwójne dno (28.01) lub chociaż podwójny szczyt (16.02) niestety algorytm nie znajdował w tak zdefiniowanych warunkach podobnych formacji lub znajdował tylko 2 a do kondensacji chmurki potrzebny są minimum 3. Okroiłem ją więc do niezbędnego minimum.

Jak widać chmura układa się horyzontalnie i przewiduje dalszą konsolidację, które można by uznać za jakieś przedłużenie trójkąta (trójkąt w trójkącie?). W ciągu ok. 14 sesji ma dojść do max. spadku (-2.25%). Potem zobaczymy odbicie, zawahanie i wzrost czy właściwie powrót do punktu wyjścia (+0.14% po 90 sesjach). Prawdopodobieństwa podane są z 95% pewnością z indywidualnie kalkulowanymi odchyleniami standardowymi i założonym 37%-owym błędem statystycznym. Taki scenariusz został napisany na kanwie 6 obserwacji z przeszłości (nr 2 i 4 zostały uznane przez program za najbardziej wiarygodne - 87% podobieństwa).

Największą słabością Forecastera jest ograniczona do 5 lat historia. Przypuszczam, że wynika to z kompromisu, którego wymagała efektywność działania skanera. A może mam po prostu jakąś okrojoną wersję. Tak czy inaczej szkoda. Przez te 5 lat WIG20 tkwił w marazmie co widać porównując poziom ceny sprzed 5 lat do dzisiejszego zamknięcia. Bawiłem się różnymi sygnałami i przytłaczająca większość przewidywała podobną 'konsolę'. Dużo fajniej efekty prezentowały się na akcjach czy indeksach będących pod wpływem fali motywu jak SPX, DAX, Apple, itp.

Tu widać kolejną bolączkę appki. Forecaster traci wiarygodność w warunkach przedłużającej się korekty, szczególnie horyzontalnej, która charakteryzuje się sporą dowolnością akcji cenowej uśrednianą do 0. Nadrabia dopiero w środowisku wyraźnych wertykalnych trendów.

Inną wadą jest brak możliwości definiowania sygnałów w oparciu o coś innego jak ceny. Fajnie byłoby stworzyć złożone sygnały zbudowane np. na cenie potwierdzonej wolumenem i przecięciami na średnich.

Mniejsze niedoróbki to niefortunnie umiejscowiona skala osi X zakrywająca histogram wolumenu i wykres cen czy niedbale dobrane oznaczenia sygnałów. Podsumowanie robione jest dla 7, 14, 30, 60, 90 i 180 sesji. Gdyby to były dni to ok, ale dla sesji wychodzi... niezgrabnie. Bo co to jest 30 sesji? Przeciętnie 1 miesiąc 1 tydzień i 5 dni... .

Ale najważniejsza będzie skuteczność wróżby. Zobaczymy jak Metastock Foracaster się spisze!

niedziela, 21 lutego 2021

WIG20, BUX, DAX, DJI: P/E, P/BV, DY

Dzisiaj trochę inaczej a nawet zupełnie, bo fundamentalnie, z dystansem do fal, sygnałów, projekcji. Trudno mi ostatnio wyasygnować trochę więcej czasu więc dziś stawiam na grafikę (choć zakładając, że prawdziwe jest twierdzenie o stosunku wartości obrazu do słów w stosunku ok. jeden : miliona - to będzie mój najbogatszy w treści wpis ;).

Poniżej zestawienie wskaźników rentowności akcji: C/Z - Cena do Zysku na akcję (P/E - Price to Earnings per Share), C/WK - Cena do Wartości Księgowej na akcję (P/BV - Price to Book Value per Share) oraz stopy dywidendy na akcję (DY - Dividend Yield per Share) dla 4 subiektywnie reprezentatywnych rynków: polskiego (WIG20), węgierskiego (BUX), niemieckiego (DAX) i amerykańskiego (DJI).




Wskaźniki cenowe pomimo wzrostów za granicą i stagnacji w Polsce pozostają w miarę stabilne. 

C/Z na Węgrzech mimo lat aprecjacji pozostaje na niższym poziomie niż u nas. Na zachodzie jest wyżej, ale daleko wciąż do przegrzania. Pomogła pandemia co uwidacznia się najlepiej na przykładzie DJI. Obawy o gospodarkę były wyolbrzymione a rynki są nadal ostrożne. Wyjście z impasu - malejące bezrobocie i wracająca do normy konsumpcja mogą jeszcze jakiś czas pociągnąć ceny akcji w górę bez znaczącego przewartościowania wskaźnika.

C/WK traci na znaczeniu wraz z rozwojem technologii, ale pomimo narastającej dominacji spółek technologicznych i przeniesienia wartości w stronę niematerialnych, jest nadal niski i bardzo stabilny na przestrzeni czasu. Wyraźnie jest też wyższy w USA (Google, Facebook, Amazon, Netflix, Workday, Salesforce) niż nawet w Niemczech. Nawet na Węgrzech pomimo rekordów notowań pozostaje na niskim poziomie. Być może struktura indeksu jest bardziej tradycyjna.

Najciekawiej wygląda stopa dywidendy, która przeżyła w 2020 r. drastyczne i bezprecedensowe cięcie i błyskawicznie "dopasowała się" do krachu (a może odwrotnie... oczekiwane cięcie sprowokowało krach(?)). Wiele spółek wycofało się deklaracji dywidendowych lub obcięło wypłaty przeznaczając wszystko lub większość na kapitał zapasowy. W Polsce mamy obecnie najniższą stopę w historii (w ramach dostępnych danych). Jest więc z czego się odbić. Tu widać też największe, strukturalne różnice. Podczas gdy na zachodzie DY spadał od lat systematycznie w związku z rosnącymi cenami akcji, które wyprzedzały rosnącą sprzedaż i wypracowane zyski, u nas podobny spadek wynikał z obniżania / zamrażania wypłat. WIG20 charakteryzuje się też najniższym poziomem "altruizmu", kilkukrotnie niższym niż w Niemczech czy w USA (na Węgrzech jest tylko niewiele lepiej) i wydaje się, że uzdrowienie sytuacji jest niezbędne by uruchomić lub podtrzymać długoterminowo hossę.

Powodzenia!
--------------------

Btw. By uniknąć całkowitej dyspensy od fal: https://drive.google.com/u/0/uc?id=1D7QCsSgpO8WHGmy3jx5VAlVbNB86Dkgf&export=download link do kalkulatora fibo w Excelu, jakby ktoś chciał się pobawić.

piątek, 4 grudnia 2020

CoV2 to legenda

Jakkolwiek cynicznie to brzmi w dniu, w którym wirus w Polsce wysłał na wieczne wakacje 609 osób ✝: 

CoV2 dla rynków to już legenda*

Powodzenia!

*optymistyczna interpretacja wydarzeń wokół WIG20, oparta o brak jak dotąd podwójnie złożonej struktury wewnątrz podfali i, uwzględniająca zasadę 21. KODEKSU** i w związku tym zakładająca błyskawiczne wymazanie efektu rynkowego CoV2 podfalą i fali 3

**wierność zasadzie 21. (z uwzględnieniem wewnętrznych proporcji korekt) utrudnia wypełnienie zasady 22. KODEKSU i... niestety nie mam obecnie pomysłu jak to zgrać, więc być może ta "jedynka" ułoży się nieco inaczej

piątek, 23 października 2020

Druga fala

Update trochę z obowiązku i raczej jedynie do odnotowania przez kronikarzy, jako że ostatnie wydarzenia obserwuję z zachowaniem dystansu społecznego, a i pełzająca natura ruchów nie prowokowała do pisania.

Fala 1. osiągnęła swoje apogeum szybciej niż oczekiwałem. Na jej szczycie utworzyła się szeroka dystrybucja, która zniweczyła szanse na mocniejszą falę v i atak na 2.000 / 2.100 pkt. 

Fala 2. wygląda na potrójny zygzak. Preferowany zasięg jej wykończenia to ok. 1.500 pkt., czyli podfala (ii) fali ii - właściwie najgłębszy możliwy. Spadek poniżej byłby bardzo niebezpiecznym pretekstem dla rynku, wytrychem otwierającym drogę powrotu na 1.250 pkt.

Koronnym argumentem przemawiającym jednak wciąż na korzyść optymistycznej interpretacji wydarzeń, jest sama wewnętrzna struktura odbicia. Mamy tu kolejno wydłużoną, dominującą falę i (choć to rzadkość), załamany zygzak w fali ii, prostą iii o wyraźnej pięciofalowej budowie, trójkąt w iv (reguła zmienności zachowana) i krótką, gwałtowną v.  Taka różnorodność emocji inwestorów wyrażona językiem Elliotta nie  powinna mieć miejsca w przypadku struktury jedynie korygującej (potencjalny potrójny zygzak).

Również od strony nastawienia inwestorów do średnioterminowych zwrotów z WIG rynek wydaje się dojrzewać do odwrotu od spadków. Ostatnie saldo nastrojów to już 23,4% po stronie niedźwiedzi. Niestety niedawna historia pokazuje, że w czasach zarazy podejście kontrariańskie niesie spore ryzyko, moment przesilenia może być odleglejszy niż się wydaje.

Powodzenia!

wtorek, 11 sierpnia 2020

COVID'19 oswojony

Wiodąca interpretacja fali odbicia. Aktualnie (iii) z v. Po wykończeniu fali 1. do ~2.000 pkt., prosty zygzak w kierunku ~1.700 w 2. [wsparcie generowane przez (iv) z iii]. Ewentualny wzrost ceny powyżej 2.060 i RSI dziennego zamknięcia ponad 76.5% oznaczać będzie (znaczące) wydłużenie całości.


Najbardziej dyskusyjną częścią jest tu fala iv. Pozornie wyglądająca na trójkąt, nie wypełnia satysfakcjonująco konstrukcyjnych koncepcji (szczególnie zasady 68. KODEKSU). Stąd oznaczenie w kierunku korekty złożonej: w(płaska), x(zygzak), y(zygzak). Wciąż możliwe złożenie do wxyxxz jednak z uwagi na rosnącą dysproporcję do fali ii jest to mało prawdopodobne.

Interpretacja odzwierciedla atak S&P500 na ATH symbolicznie wymazujący strach CoV2, sygnalizację wewnętrznej siły rynku napędzanego FEDowym perpetuum mobile oraz przedwyborczą realizację zysków.

* * *

Aktualizacja (14.08)

A jednak mamy dodatkowe złożenie korekty. XX okazało się brutalnie zepchniętym za szczytu zygzakiem. Siłą reguły zmienności faworyzuje to płaską w Z (obecnie), możliwe że będzie podobna do formacji 9. cze. - 1. lip., choć wstępnie wygląd sugeruje kolejny prosty zygzak (w ramach konsensusu być może z głęboką wewnętrzną falą (b)). Co najważniejsze zasięg domniemanej iv to ~1.790 lub ~1.740 pkt.

Również ze względu na ogromną dysproporcję czasową względem fali ii, ewentualne natychmiastowe wydłużenie całości zaczyna nabierać sensu <reguła 37. KODEKSU>. W takim scenariuszu 2.000 byłoby jedynie krótkim pit-stopem w powrocie na szczyt z kwietnia '11 <reguła 79. KODEKSU; także 74 - 78>.

Powodzenia!

niedziela, 7 czerwca 2020

S&P500 i W20: próba synchronizacji przyszłości

Zastanawiałem się jak podejść do interpretacji ostatnich wydarzeń na W20. Spadki nie rozwinęły się do impulsu. Skończyło się na zygzaku z dramatycznie wydłużoną podfalą c. A skoro tu zygzak to tam (2009 - 2018) nie płaska załamana. To może półpłaska? Skoro tak to mamy koniec cyklu (korekty 2009 - 2020) i pora na coś co amerykanie nazywają "secular bull market"! Ale chwila chwila, jak to zgrać z wydarzeniami za oceanem gdzie przecież "secular bull market" od lat trwa w najlepsze i jest raczej bliżej końca niż początku, a nasz rynek z premedytacją wszystko przegapił?! 

Zacząłem od S&P500. A ponieważ od niedawna idziemy ręka w rękę z naszymi starszymi braćmi w druku, to może uda się to wszystko jakoś wiarygodnie zsynchronizować i póki starczy papieru, nie posypie mi się to wszystko. 

Efektem poniższa analiza porównawcza.


Projekcja opiera się o dość ryzykowną koncepcję trójkąta w płaskiej. Mam pewne zastrzeżenia do takiej konstrukcji (chyba nie oglądałem jej jeszcze "w realu"), niemniej, z technicznego punktu widzenia nie mogę jej nic zarzucić (3-[3-3-3-3-3-]-5). Zobaczymy czy przetrwa próbę czasu. Chyba można ją uznać za satysfakcjonującą, w odróżnieniu od poprzedniej (model symetrii) nakreślonej pośpiesznie, na kolanie, wśród świszczących kul globalnego pandemonium, bez odniesienia do zasad EW i doświadczenia. Co było błędem.

Kluczowe poziomy:
  • 2,650 - górny opór trójkąta, do sforsowania;
  • 2.950 - szczyt 2011, tworzący idealny cel dla książkowej płaskiej, bez załamań i rozszerzeń (rzadkość);
  • 3.300 - 0,764 zniesienia fali A i faworyzowany poziom odreagowania dla impulsu wieńczącego korektę rozpoczętą w 2009 r.
Czas docelowy do finalizacji impulsu to 2022 r. co dałoby w sumie 13 lat rozwoju płaskiej.

* * *

Sytuacja na SPX:
  1. Fala I: klasyczny impuls z wydłużoną jednokrotnie "trójką";
  2. Fala II: niecodzienne na tym poziomie korekta płaska obustronnie rozszerzona; prosta, horyzontalna i b. płytka;
  3. Fala III: oczekiwany impuls prosty o wyraźnej pięciofalowej strukturze i długości 0,618 fali I;
  4. Fala IV: oczekiwana korekta złożona, wertykalna i płytka; preferowany potrójny zygzak;
  5. Fala V: oczekiwany impuls szybki i skrócony do pojedynczej podfali o długości 0,382 fali III.
Spodziewany zasięg dla kompletnego cyklu: 9.000 pkt.

* * *
Sytuacja na złotówce:

Oczekiwane umocnienie względem USD zsynchronizowane z ruchem na indeksach i symetrycznie korygujące ruch 2009 - 2020 2-3 letnim impulsem (możliwe zakończenie ok. 2023 r. na szczycie podfali 2, już spadkowej). Zasięg wynikający z właściwości fali płaskiej: 2,60 lub 2,00.

Powodzenia!

środa, 29 kwietnia 2020

New Connect - Najmocniejszy Indeks Świata!

Ciągnięty przez gry komputerowe, produkcję medyczną, laboratoria diagnostyczne i energetykę odnawialną indeks NCI brawurowo odrobił wyolbrzymione przez wirusa CoV2 straty. Te małe, dynamiczne spółki, pełne technologicznych nowinek i ludzi z pomysłami, często w kryzysie zaufania z niedomagającą płynnością i wizerunkiem maszynek do odzierania naiwnych z grosza po sztucznie wywindowanej w procedurze IPO cenie,  przecierają szlaki z całkowicie ułańska fantazją!


Czy jest to dowód na to, że nadchodzi czas spółek małych, drobnych wręcz, innowacyjnych, ale szukających 'złotych strzałów' - błyskawicznych karier nie gloryfikacji, inwestujących w rozwój; kosztem zastałych, ociężałych molochów, (za)rządowych dojnych krów o ambicjach na wyczerpaniu, wykrwawiających zyski dywidendami? Czy właśnie jesteśmy świadkami rozpoczęcia epoki inwestowania w miraże 'milionowych nadziei' kosztem 'groszowych pewniaków' w niekończącej się, kontrariańskiej wspinaczce po niknącej w chmurach ścianie strachu...

środa, 18 marca 2020

Model symetrii

Nie twierdzę, że tak będzie. Więcej. Będzie inaczej. Jestem pewien. Za dużo tu symetrii i proporcji, a przecież świat właśnie wypadł z torów i utracił wszelki umiar. Jak źle jest - świadczy przewrót w polskim systemie monetarnym. Epokowe. Wpisuję link dla przyszłych pokoleń.

To poniżej traktuję jako model. A model to jakiś tam punkt zaczepienia. I właściwie nic więcej.


Punktem wyjścia cztery fale "pierwsze" (I, 1, i, (i)). Filar fali "trzeciej z trzeciej" postawiony. Seria najmocniejszych spadków zakończona. Osią wydarzeń - jej środek w okolicy 1.600 pkt. - powinien zostać nienaruszony aż do potwierdzenia narodzin nowej hossy. Konsekwencją "jedynek": seria czterech modelowych "piątek".

Ale spokojnie. Ostatnio, wśród zawirowań, myliłem się częściej niż zwykle...

Powodzenia!