niedziela, 26 lutego 2017

"Trzecia fala. Rozdział 1"

Raport nr 4 prawie gotowy. Język nieco mniej techniczny niż ostatnio. Analizuję w nim WIG 20, stawiam projekcję zachowania w najbliższych dniach, tygodniach i miesiącach i poruszam parę innych interesujących kwestii. Niemniej nie odchodzę tym razem zbyt daleko od WIG 20 i rozwijającej się hossy (fali III).


Pomimo większego nakładu pracy niż poprzednio (14 stron) cena niezmieniona: 90 zł.

Następny RAPORT ukaże się w kwietniu.

czwartek, 23 lutego 2017

Impuls

Kiedy rynkiem akcji rządzi bessa a kierunek cen wyznaczają sprzedający, na giełdzie panuje techniczny chaos opisywany w Teorii Fal Elliotta zestawem skomplikowanych formacji "korygujących". Nazwa jest nieprzypadkowa - stan sprzedaży jest zjawiskiem nienaturalnym i stoi w sprzeczności z ciągłym dążeniem do wzrostu. Jest to stan przejściowy, tymczasowy i pełni jedynie funkcję akomodacyjną tempa rozwoju względem przeszkód, które co jakiś czas pojawiają się na jego drodze.  Na wzrost ten, który możemy nazwać ogólnie cywilizacyjnym rozwojem, składają się różne czynniki, między innymi:
  • rozwój technologiczny,
  • ekspansja terytorialna,
  • przyrost naturalny,
  • wydłużenie życia,
  • odkrycia naukowe, 
  • usprawnienie transportu,
  • swoboda dostępu do kapitału,
  • swoboda dostępu do wiedzy,
  • przyspieszenie tempa obiegu informacji,
  • wzrost świadomości społecznej,
  • wzrost odpowiedzialności politycznej,
  • wzrost bezpieczeństwa wewnętrznego,
  • globalizacja.
Hossa, jako zjawisko pozostające w zgodzie z naturalną tęsknotą rynku akcji za wyższymi cenami, przebiega w sposób znacznie lepiej uporządkowany. Kształtowana jest przez t.zw. impulsy - pięciostopniowe fale motywu - które przekładają wymienione wcześniej czynniki wzrostu na język cen akcji. 

Jednak również impulsy bywają zwodnicze. Czasem proste, innym razem złożone. Krótkie lub wydłużone. Czasem wielokrotnie. Kiedy indziej nabierają cech korekty i przekształcają się w t.zw. trójkąty ukośne, które na wczesnym etapie trudno odróżnić od pospolitych zygzaków.

W związku z ubiegłotygodniowym sygnałem potwierdzenia hossy, a więc, jak w języku technicznym należałoby powiedzieć - transformacją z długookresowych formacji korygujących w kierunku impulsów - warto przyjrzeć się falom motywu, które, jak wierzą Miraże Fortuny, przez kilka najbliższych lat będą kierować rozwojem wydarzeń na giełdzie.


Na rysunku pokazano 6 przykładów impulsów o rożnym charakterze:

                          I.      Prosty i krótki - charakterystyczny dla fal 1. lub 5. oraz A lub C,
                        II.      Złożony i krótki - podobnie jak wyżej występuje na pozycji fali 1. lub 5. oraz w A (wtedy C będzie I.) lub C (jeśli A było I.),
                       III.      Złożony i klasycznie wydłużony - najczęściej występujący typ impulsu charakterystyczny dla fal 3.,
                      IV.      Złożony i wielokrotnie wydłużony - pojawiający się w warunkach bardzo silnego niedowartościowania rynku przy skrajnie skumulowanej presji popytowej,
        V. / VI.      TUP / TUK - podobnie jak I. i II. charakterystyczny dla fal 1. lub 5. oraz A lub C w warunkach dominujących nastrojów trendu poprzedzającego (TUP) lub narastającej presji odwrotu od trendu bieżącego (TUK).

Impulsy mogą występować w różnych kombinacjach. Wydłużeniom mogą podlegać dowolne podfale i mogą występować w dowolnym miejscu, tam gdzie rynek uzna to za niezbędne dla swoich celów i w nieograniczonej ilości. Aż do skutku, czyli do momentu kiedy rynek uzna osiągnięte poziomy za satysfakcjonujące.

* * * * *

W najbliższy weekend ukaże się kolejny RAPORT poddający szczegółowej analizie bieżącą sytuację na polskim rynku i w jego otoczeniu; w różnych zakresach czasowych.

czwartek, 16 lutego 2017

Dzień, "w którym skończyła się bessa"

Ten obrazek jestem winny czytelnikom bloga.


W związku z rozwijającymi się gdy to piszę wydarzeniami na indeksie WIG20 (od lat wytęsknionymi, z dawna wyczekiwanymi, choć uczciwie przyznaję - zaskakującymi w swym szaleńczym tempie) redefiniuję obraz rynku na przestrzeni ostatnich bez mała 6 lat. To nie jest korekta potrójnego zygzaka w fali II, z ostatnim zygzakiem (Z) załamanym do 1.650 punktów jak tego oczekiwałem. Nie będzie więc potrójnego dna. Było podwójne. Ale nie podwójny zygzak. Formację, która powstała, w świetle faktów, muszę opisać jako powtórzony dwukrotnie podwójny zygzak. Przedziwna to formacja. Zdarzało mi się ją zaobserwować na rynku walutowym, czy commodities, ale nigdy na rynku akcyjnym!

Korekta ta to już jednak przeszłość. W związku z zanegowaniem dywergencji na dziennym RSI i kolejnymi rekordami wykupienia rynku akcji, sforsowaniem potężnej strefy oporu (koniec fali a, początek fali b, zniesienie fibo 0,618 fali W, zniesienie zewn. fibo 1,618 fali Y) z wdziękiem i lekkością Usaina Bolta bijącego olimpijski rekord na 100 m oraz, a nawet przede wszystkim, w związku z wyglądem trwającego impulsu, płytkością wewnętrznych korekt oraz ilością i wzbudzającą podziw magnitudą kolejnych wydłużeń, formalnie,

korektę 2011 - 2016 fali I na indeksie WIG20 uważam za historię.

Nie jestem pewny czy impuls będzie się rozwijał tak jak to przedstawiłem na rysunku tym bardziej, że nastroje z odczytu INI, które właśnie się ukazały, są mocno wyśrubowane, a fala iii wygląda na dojrzałą, by ulec korekcie. Naszkicowałem to wszystko na poczekaniu na potrzeby tego posta. Istnieje parę problematycznych kwestii, które trudno póki co pogodzić z nowym scenariuszem zdarzeń, bo przyznaję, nie doceniłem apetytu wybudzonego po niemal 6 latach uśpienia rynku. Kwestię tę będę musiał teraz szczegółowo przeanalizować. Tak to jednak mniej-więcej powinno być. 

sobota, 11 lutego 2017

Fragment, wydłużenie i SUPLEMENT

Poniżej krótki wyciąg z RAPORTU. We fragmencie tym pokazuję dwie możliwe ścieżki rozwoju sytuacji dla WIG20 w krótkim terminie. Obie wykluczają możliwość zakończenia rozwijającego się trendu na poziomie 2.100 pkt. (stąd m.in. tytuł RAPORTU) i wymagają kontynuacji. Różnią się jedynie poprzedzającym ją stopniem schłodzenia rynku. Scenariusz bazowy się nie realizuje, prawdziwy okazuje się scenariusz rezerwowy. Za poziom docelowy Miraże Fortuny uznają poziom w okolicy 2.130 pkt., który okazuje się niedoszacowany. Fala [v] ulega niespodziewanemu i niemożliwemu do przewidzenia wydłużeniu (w rozumieniu TFE nie chodzi tu o to, że fala jest dłuższa niż oczekiwana ;) - chodzi o fakt rozpoczęcia od konfiguracji złożonej, która prosty impuls JEDEN-DWA-TRZY-CZTERY-PIĘĆ przekształca w: JEDNE-DWA-jeden-dwa-(jeden)-(dwa)-(trzy)-(cztery)-(pięć)-cztery-pięć-CZTERY-PIĘĆ).

W związku z wydłużeniem oraz by "spóźnieni" nabywcy RAPORTU nie czuli się pokrzywdzeni płacąc pełną cenę za niepełnowartościowy RAPORT, z którego po tygodniu uciekła możliwość praktycznego wykorzystania projektowanej ścieżki rozwoju dla większej części fali [v], autor przygotował krótki SUPLEMENT, który został dołączony do RAPORTU dla nowych klientów a także przesłany dotychczasowym.


* * * * *

"Jak widać na rys. 2., na dzień sporządzenia analizy (5 luty 2017) indeks znajduje się na etapie podfali [iv]. Zwyczajowo oczekuje się, że fala ta powróci w rejon fali czwartej niższego rzędu co dotąd nie nastąpiło. Idealnym wsparcie wydaje się być tu rejon ~2.025 pkt., gdzie znajduje się zniesienie fibo 0,382 całej fali [iii]. Co więcej fala [iv] powinna być proporcjonalna w jakiś sposób do fali [ii] a w tym miejscu właśnie byłaby ona równa 1,618 jej długości.

     Rys. 3

Abstrahując jednak od rozwiązań zwyczajowych muszę wspomnieć o możliwości zakładającej koniec fali [iv] na ubiegłowtorkowym poziomie 2.051 pkt. jak na rys. 4. W takim wypadku zabrakłoby co prawda powrotu w obszar fali czwartej niższego rzędu, jednak dokładnie w tym miejscu wypada zniesienie fibo 0,236 fali [iii] a korekta [iv] jest równa co do długości [ii]. Argumenty te można uznać za wystarczające.

     Rys. 4

Po finalizacji złożonej korekty Miraże Fortuny oczekują kontynuacji wzrostów do poziomu ~2.130 pkt. w ostatniej fali przed większą korektą. Poziom ~2.130 wynika z równości na tym poziomie sumy fal (iv) i (v) oraz fal (i), (ii) i (iii). Co więcej tutaj fala [v] równa by była 1.618 fali [i] zakładając odbicie z wcześniej wspomnianego poziomu ~2.025 pkt. W drugim wypadku wartość ta wynosiłaby 1,236 fali [i]." 

* * * * *

Powyższe to najbardziej technicznie brzmiący fragment RAPORTU pełen Elliotowskiego żargonu. Reszta jest już nieco łatwiejsza w odbiorze. Staram się znaleźć złoty środek jeśli chodzi o językową kompozycję, tak aby Elliotowcy nie zjechali mnie za dyletantyzm, a mniej obeznani w temacie za nadmierną "Elliotowość" ;).

* * * * *
 
Btw. Żeby uniknąć nieporozumień:
 
Nie jest przeznaczeniem RAPORTÓW, podobnie jak celem działania BLOGA, służyć jako narzędzie określania precyzyjnych poziomów entry / exit na instrumentach typu FUTURES W20. Jest to narzędzie wspierania wiedzą decyzji inwestycyjnych oraz definiowania nastawienia do pewnej wybranej gamy rynków finansowych, w tym głównie WIG20, mające jedynie "nakierunkować" inwestorów w stronę poprawnego stylu działania (long / short / wait) zgodnego z obiektywnymi projekcjami opartymi o Teorię Fal Elliotta w średnim okresie, na przestrzeni najbliższych tygodni i miesięcy. Decyzje inwestycyjne wsparte wiedzą pochodzącą z lektury RAPORTÓW pozostają w wyłącznej gestii czytelników.

niedziela, 5 lutego 2017

"Dlaczego (prawdopodobnie) się myliłem"

Dzisiaj wieczorem dostępny będzie RAPORT przedstawiający szczegółową analizę WIG20 i możliwych scenariuszy wydarzeń. Zostanie wsparty analizą kilku instrumentów pomocniczych (które pokażą harmonię rynków w scenariuszu bazowym) oraz analizą nastrojów. Tym razem bez "rekomendacji" i depozytów; będzie też krócej jak poprzednio (około 10 stron). Cena: 90 zł. Zainteresowani mogą się ze mną skontaktować mailowo. Adres obok.


Na blogu nie będę już się ukazywać materiały stricte projekcyjne. Jedynie analizy "ex post" (z których oczywiście również będzie można co nieco wywnioskować ;)), opracowania teoretyczne i szeroko pojęte wpisy okołorynkowe.

wtorek, 20 grudnia 2016

IKS IKS zamiast HOSSY

Niezmieniony od czasu odejścia od koncepcji podwójnego zygzaka (maj b.r.) scenariusz wiodący dla WIG_20.


Potrójny zygzak (W)(X)(Y)(XX)(Z). (W), (Y), (Z) = zygzak; (X) = trójkąt, (XX) = płaska (scenariusz wiodący).

Powodzenia!

* * * * *

MirażeFortuny to niezależny blog inwestycyjny. Nie posiada żadnych kapitałowych powiązań. Nie jest sponsorowany. Nie rozpowszechnia publicznie analiz na zamówienie. Nie szuka inspiracji na blogach osób trzecich ani wsparcia informacyjnego z innych subiektywnych kanałów. Analizy nie zawierają elementów zapożyczonych ze źródeł zewnętrznych (chyba, że wyraźnie zaznaczono, że tak jest) i są wyłącznie autorską kreacją umysłu prowadzącego. Jest uodporniony na presję sugestii oraz siłę emocji płynącą z rynków. Nie poddaje się zachowaniom stadnym. Nie ulega magii chwili ani iluzji życzeniowego sposobu myślenia. Nie jest uwikłany w kredyty frankowe ;), nie czerpie korzyści finansowych z zajmowanych przez czytelników "rekomendowanych" pozycji i nie gra przeciwko nim. Służy jako narzędzie wspierania wiedzą inwestycji na rynku wybranych instrumentów finansowych i zwiększania ich efektywności.

wtorek, 6 grudnia 2016

Komiks


* * * * *

A abstrahując od środków wyrazu rodem z Marvel Comics w wykonaniu takiego graficznego beztalencia jak ja ;) i przechodząc do krótkoterminowej analizy fal Elliotta. Od dłuższego czasu indeks 20 polskich giełdowych molochów tonął w korekcyjnych objęciach rynkowej nieporadności. Zniechęcało mnie to do publikacji krótkodystansowych analiz. Przypadkowość i szum informacyjny szyfrowały dane lepiej niż niemieckie Enigmy.

Wreszcie wczoraj padł z dawna oczekiwany sygnał potwierdzający kontynuację odbicia. Cóż, rynek zawsze lubił wystawiać cierpliwość graczy na próbę. Mam nadzieję, że czytelnicy nie będą mieć mi za złe "nieperfekcyjnych" projekcji czasowych. Kiedyś sam w ramach KODEKSU w jednym z pierwszych punktów pisałem, że średnio ~2/3 czasu rynek poświęca na kreowanie ruchów korygujących. Takie podejście wyjaśnia brak pośpiechu w rysowaniu wykresów z punktu widzenia teorii fal Elliotta. Tłumaczy dlaczego w gruncie rzeczy każdy impuls to swoisty ewenement - perła. I każe wyciągnąć wnioski na przyszłość i nie strzelać zbyt często z bicza nad naszą starą szkapą :).


Całkiem niedawno zwracałem uwagę, że wzrost powyżej 1.819 pkt. na WIG20 przesądzi o tym czy w najbliższym czasie rządzić będzie nadal 'supply' czy już 'demand'. Poziom został nadgryziony finałową sesją października. Tym samym ryzyko rozwinięcia się od połowy sierpnia impulsu spadkowego zostało zażegnane a całość potwierdziła swoje ograniczone ambicje korekty (a)(b)(c). Jednak odbicie i kontynuacja wzrostów po wcześniej zakończonym trójkącie ukośnym początkowym opóźniła się. Korekta uległa komplikacji. Rynek uznał że samotny zygzak to za mało i dołożył jeszcze płaską (podpowiedź na przyszłość: zgodnie z regułą zmienności fala (iv) będzie łagodnym, samotnym trójkątem [pędzącym] lub falą płaską [pędzącą]).

W końcu jednak uczestnikom rynku udało się wyrysować impuls. Nie był to jednak jeszcze koniec zabawy w kotka i myszkę. Kolejną porcję emocji dostarczyła unikalnie głęboka korekta (ii), która zniosła 95,5% fali (i)!. Standardowo przyjąłbym, że była to załamana fala korekty wyższego stopnia, jednak interpretacja, w której byłaby to kontynuacja fali ii (a więc zygzak + płaska + jeszcze jeden zygzak) jest z powodu pewnych technicznych niuansów zanadto naciągana! Zdecydowanie lepiej do harmonii obrazu pasuje koncepcja głębokiej płaskiej rozszerzonej w fali (ii).

A prościej: istnieje niewielka szansa, że zielona ii na obrazku w rzeczywistości mogła się zakończyć tam gdzie widnieje zielona (ii).

Podsumowując: naturalną konsekwencją wydarzeń z dwóch ostatnich sesji będzie kontynuacja wzrostów w rozwijającej się od stycznia prawdopodobnej korekcie płaskiej do poziomu przynajmniej ~2.000 pkt. Na obrazku zaznaczyłem jeszcze dwie istotne informacje, które warto zatrzymać na jakiś czas w pamięci.

Powodzenia!

* * * * *

MirażeFortuny to autonomiczny blog inwestycyjny. Niezależny i wiarygodny. Nie posiada żadnych kapitałowych powiązań. Nie jest sponsorowany. Nie rozpowszechnia publicznie analiz na zamówienie. Nie szuka inspiracji na blogach osób trzecich ani wsparcia informacyjnego z innych subiektywnych kanałów. Analizy nie zawierają elementów zapożyczonych ze źródeł zewnętrznych (chyba, że wyraźnie zaznaczono, że tak jest) i są wyłącznie autorską kreacją umysłu prowadzącego. Jest uodporniony na presję sugestii oraz siłę emocji płynącą z rynków. Nie poddaje się zachowaniom stadnym. Nie ulega magii chwili ani iluzji życzeniowego sposobu myślenia. Nie jest uwikłany w kredyty frankowe ;), nie czerpie korzyści finansowych z zajmowanych przez czytelników "rekomendowanych" pozycji i nie gra przeciwko nim. Służy jako narzędzie wspierania wiedzą inwestycji na rynku wybranych instrumentów finansowych i zwiększania ich efektywności.

czwartek, 17 listopada 2016

Nie samym Wigiem człowiek żyje

Porcja wykresów przedstawiająca analizę fal na paru popularnych, interesujących instrumentach.


Po raz ostatni analizę S&P500 robiłem w lutym. Stanąłem wtedy w poprzek oczekiwaniom dwóch znakomitych amerykańskich elliotowców: T. Caldaro oraz PUGa. Obaj oczekiwali silnej korekty rodzimych rynków. W krótkim wpisie poparłem wówczas koncepcję banku Goldman Sachs, który, jak wynikało z publikowanych przez niego raportów, oczekiwał jedynie tymczasowego schłodzenia nastrojów i kontynuacji hossy. Przedstawiłem to wówczas graficznie i podpisałem pod koncepcją, która z ówczesnego wyglądu fal rysowała się absolutnie poprawnie.

Obecnie za oceanem trwa kontynuacja hossy, która powinna osiągnąć poziom przynajmniej 2.500 pkt. (a może nawet 3.000 pkt.) w przeciągu 1-2 lat. Następnie oczekuję konkretnej korekty całego, zainicjowanego 7 lat temu ruchu, do poziomu mniej-więcej 1.600 pkt. Koncepcja ta jest tym razem zgodna z oczekiwaniami PUGa. T. Caldaro uważa, że ostatnia mocniejsza korekta odnosiła się do kompletnego 6-letniego cyklu i rynek realizuje po cichu scenariusz SUPERHOSSY.


Analiza dolara po raz ostatni ukazała się gościnnie jako wsparcie dla analizy indeksu WIG20 u progu lata. Dziś już widać, że koncepcja płaskiej rozszerzonej w 4. przegrała z rzadszym trójkątem biegnącym, który swój finał znalazł w połowie sierpnia b.r. Od tego czasu dolar wszedł w finałowy ruch kończący zainicjowany w 2008 r. i trwający już 8 lat cykl osłabienia złotówki. Za poziom docelowy dla końca fali -B- przyjmuję niezmiennie ok. 4,25 - 4,50 PLN. Z tego rejonu rozpocząć się powinien wieloletni cykl umocnienia złotówki. Tym samym również problem frankowiczów powinien wkrótce zacząć samoistnie znikać i to bez potrzeby ubiegania się do prawnej i budżetowej inżynierii. Lecz póki co rynek wykupił im bilety do jeszcze jednej wizyty w domu strachów.


Parę tygodni wcześniej szczegółowej analizie jako dobrego omenu dla polskiego rynku poddałem indeks  rynków wschodzących. Od tego czasu nic się nie zmieniło. Szczęśliwa gwiazda świeci nadal i rozświetla swym blaskiem drogę do dynamicznego rozwinięcia fali 3 w pięciu podfalach wewnętrznych, z których pierwsza i druga (przynajmniej w większej części) są już skończone.


Na koniec rynek, który na tym blogu nie znajdywał dotąd dla siebie miejsca. Z reguły unikam analiz towarów i jest to raczej tylko wyjątek ją potwierdzający. Niemniej nieprzemijające zainteresowanie tematem lokowania oszczędności w złocie, związane chyba z przewijającymi się co jakiś czas wizjami niewesołej przyszłości czekającej Polskę w kontexcie sytuacji międzynarodowej, skłoniło mnie do przedstawienia swojej interpretacji rynku złota w ujęciu ultra-długo-terminowym :).

Jak widać rynek towarów (podobnie jak crossów walutowych) porusza się ruchami korekcyjnymi A-B-C. Co prawda T. Caldaro w hossie rozpoczętej na początku millenium dopatruje się impulsu, jednak moje (znacznie mniejsze) doświadczenie wskazuje, że impulsy na rykach commodities oraz currencies uczestniczą (a i to nie zawsze) tylko w kreacji dużych fal korygujących A, B i C i takimi tylko strukturami poruszają się na dłuższych odcinkach. Takie też przyjąłem oznaczenie.

Obraz jest nieskomplikowany. Uwagę przykuwa fala B opatrzona znakiem zapytania. W swym extremum zniosła ona precyzyjnie 38,2% spadków, co jest nie tylko satysfakcjonującą wartością fibo dla zasięgu fali tego stopnia, ale wręcz idealną (teoretycznie oczekiwaną). Co więcej również zielona fala B po drugiej stronie "góry" była krótka - proporcjonalna w swym wyglądzie na tle równie proporcjonalnego korygowanego ruchu. All in all, choć wciąż możliwa jest jej kontynuacja do poziomu ok. $1.575 za uncję przed powrotem do bessy, to bardziej realne, że ta, po krótkiej odwilży, zdążyła już powrócić.

sobota, 29 października 2016

Niedźwiedzie, idźcie spać

A więc o tym dlaczego uważam, że koncepcja trawiącej rynek wielkiej korekty jest błędna.

Wszystko na obrazku. Nic dodać, nic ująć.


Okej. Parę kwestii, dla których zabrakło miejsca:
  • również fala B wydaje się zbyt szybka na tle fal A i C by uznać taką interpretacją za wiodącą,
  • od 1992r. WIG urósł ~67.000 pkt. Bessa z 2007r. zabrała z tego ~47.000 pkt., czyli ~70% wzrostów. Typowa korekta przez wartość, charakterystyczna dla fal 2-go stopnia. To fale 4-go stopnia częściej korygują nastroje przez czas,
  • rysunek, jak wszystkie, które tu publikuję, wykonany jest w skali logarytmicznej. Psychologicznie równorzędne dla inwestora jest proporcjonalne pomnożenie pieniędzy a nie dodanie do portfela jednakowej kwoty bez względu na wyjściowy poziom inwestycji. 50% zarobek z 1.000 zł na wyższym pułapie zrównoważy 50% zarobek ze 100.000 zł. Zarobek 500 zł z 1.000 zł nie będzie na wyższym pułapie równoważony przez zarobek 500 zł ze 100.000 zł.

niedziela, 9 października 2016

Hossa za 5 godzin czy minut?

Poniżej przedstawiam dwie najbardziej prawdopodobne na tę chwilę ścieżki dla WIG20. Obie synchronizowane z wiodącą interpretacją wydarzeń na indeksie sumarycznym. Jedynie od głębokości korekty zależy, która z alternatyw weźmie górę.

W pierwszym przypadku korekta odbicia zapoczątkowanego w pamiętny dzień brexitowej paniki byłaby płytka i rynek kontynuowałby już hossę. Taki scenariusz - korzystny dla WIG, mWIG40 i sWIG80 - nie sprzyjałby jednak hossie na indeksie bluechipów. W tym wypadku WIG20 tkwiłby nadal w półtrójkącie (XX). Trzeci zygzak (Z) rysujący potrójne dno zmaterializowałby się na rynku dopiero w pierwszej poł. 2017 r.

Alternatywnie (prawa strona) WIG pogłębia korektę i rysuje złożony zygzak. Przy takim obrocie spraw WIG20 już obecnie kończyłby falę II w ostatnim zygzaku (Z). Fala (XX) byłaby wtedy pesymistyczną falą płaską, zakończoną niespotykanie płytkim TUK. W tym wypadku WIG20 spadłby tymczasowo poniżej poziomu 76,4% zniesienia fali I (podobnie do brazylijskiej BOVESPY) być może nawet do granicy 1.500 pkt. 




W obu przypadkach finalizacji trzeciego zygzaka towarzyszyć powinny negatywne nastroje i powszechne przekonanie o nieuchronności dalszych spadków. Tym samym pierwszą falę powrotu do zawieszonej na ponad ponad 5 lat hossy zainicjowałby kapitał instytucjonalny w dominującej atmosferze zwątpienia w trwałość odbicia. Kapitał ten posiada najgrubszą poduszkę bezpieczeństwa zarówno pod względem zasobów finansowych jak i czasowych i nigdy całkowicie nie wycofuje się z rynku. 

Powrót kapitału prywatnego postępowałby powoli wraz z odwrotem od historycznych minimów i angażował rosnącą rzeszę inwestorów dopiero w wydłużonej fali trzeciej. Grupa ta charakteryzuje się większą wrażliwością na straty i znacznie mniejszą zdolnością do amortyzowania ryzyka i w warunkach skrajnie złej koniunktury całkowicie opuszcza rynek papierów wartościowych. 

Dojrzałą fazę hossy, a więc falę piątą, ciągną już zwykli ludzie niezwiązani na co dzień z rynkami finansowymi, tzw. "ulica". Ich wiedza o rynku płynie z codziennych mediów. Niesieni falą euforii angażują swoje pieniądze najczęściej niebezpośrednio poprzez fundusze inwestycyjne kiedy rynek wkracza już w etap pełnej dojrzałości. Jest to grupa o największych zasobach pieniężnych i najmniejszych zasobach edukacyjnych. Jest w stanie wchłonąć większość "smart money" wycofywanych przez graczy instytucjonalnych nie dopuszczając do spadków. I to ostatni element układanki giełdowego cyklu niezbędny do zakończenia hossy.

 * * * * *

Kluczowe poziomy:

WIG:

48.776,53 / 46.321,24

W20:

1.818,94 / 1.686,81